Google PlusFacebookTwitter

Religia w szkole

By on 2 maja 2015 | 8 comments

Jadłem właśnie frytki, gdy podczas przeglądania Facebooka trafiłem na stronę „Tak dla religii w szkole”. Bardzo nie chciałem tam wejść, bo wiem jak kończą się dyskusje w internecie. Potem trafiłem na kolejny i kolejny wpis na mojej tablicy, lajkowany przez znajomych. Rzuciłem okiem. Teraz siedzę tutaj myśląc wciąż, że internet mnie potrzebuje! Oczywiście nie łudzę się, że moim wpisem zakończę jałowe dyskusje. Będzie tak, że moje trafne i jedynie słuszne argumenty będą dalej podawane w świat (to taki żart). Ale o co  tyle szumu?   Dyskusja o religii w szkole toczy się raczej od niedawna. Jeszcze w tym roku wystartowała inicjatywa obywatelska mająca na celu zaprzestania finansowania lekcji religii z budżetu państwa. Istnieje szansa, że są środowiska,...

Wystarczyłaby historia o penisie żeby wszystko zmienić?

By on 6 kwietnia 2015 | 0 comments

Czy ten człowiek był zbyt przerażony o swoje życie, że nie uświadomił sobie, że być może wystarczyła historia o penisie, by zmienić świat? Można go potępiać można się z nim nie zgadzać, lub wprost przeciwnie. Fakt, pozostanie jednak faktem, ten człowiek zmienił nasze postrzeganie bezpieczeństwa informacji na świecie. Jednak nie na długo. Oto krótka historia, która pokazuje, że wszystko mogło potoczyć się inaczej. Znasz pewnie powiedzenie, że trzeba umieć dobrze się sprzedać, pokazać z najlepszej strony. Mówią Ci to, gdy starasz się o nową pracę, zdajesz egzamin itd. Pierwsze wrażenie jest równie istotne. Pierwsze kilka sekund, kilka zdań i gestów. Jak to ma się więc do sformułowania: nie oceniaj książki po okładce? Albo tego, że liczy się wnętrze, a nie powierzchowność? Pewnie w obu...

Wybrał datę swojej śmierci, a to dopiero początek jego kariery

By on 28 marca 2015 | 0 comments

To było dla niego trochę na rękę. Mógł to zrobić niemalże na swoich warunkach. Mimo, że był oskarżonym, to właśnie on wybrał, to co się stało i w jaki sposób. Czy mogę go ocenić źle? W żadnym razie. Oto jedna z najważniejszych postaci jakie chodziły po ziemi. Nie miałbym nic przeciwko, żeby to właśnie jemu budować pomniki. Często porównywany jest do Chrystusa. Mają sporo wspólnego. Przedstawiali pewną nową ideę, posiadali szereg uczniów. Byli niezrozumiani, a także traktowani jako zagrożenie dla status quo. Wywarli bardzo wielki wpływ na dzisiejszą kulturę europejską. Mimo że Sokrates, bo o nim mowa, nie napisał nic, lub nic się nie zachowało do dzisiejszych czasów, to mamy sporo przekazów na jego temat. Jednym z najważniejszych źródeł są dzieła Platona. Zapewne można...

Straż Miejska walczy o swój wizerunek

By on 27 marca 2015 | 0 comments

Na porannym spacerze z psem naszła mnie taka myśl: zrobię zdjęcie, bo nikt mi nie uwierzy, że jestem sam w parku o powierzchni 20 hektarów. O tej porze zawsze jest tam już sporo ludzi. Gdzie są ci biedni właściciele i jeszcze bardziej biedne psy? Nie zrobiłem tego. Natomiast chwilę później zdarzyła się ciekawa sytuacja. Po pierwsze zjawiły się na horyzoncie dwa znajome psy. My już akurat wracaliśmy i szedłem w innym kierunku, a tak na prawdę to jednego z nich Rufus się boi i gdy tylko go widzi to zmienia kierunek wąchania i poszukiwania jedzenia (tak, tak, głodzę mojego psa). Rano również prawie zawsze pozwalam kundlowi biegać luzem. Jako że akurat wracaliśmy, zawołałem go i zapiąłem smycz, coby mi gdzieś nie uciekł swoim zwyczajem. Wtedy zdarzyła się rzecz rzadka. Nadjechał patrol...

Trochę jakbym wracał

By on 4 marca 2015 | 1 comment

Moje życie zaczęło się jakby w liceum. Wszystko co było wcześniej wydaje mi się mało wartościowe. Może z wyjątkiem gry w kosza, która przez parę lat mocno mnie trzymała. Nie żebym miał o to do kogokolwiek żal, czy żebym czuł że coś straciłem. Tak po prostu wyszło. Nie przeszkadza mi bycie tutaj banalnym. Ale wszystko się zmieniło, gdy pierwszy raz w życiu wysłuchałem czwórki kolesi, którzy wywrócili mój świat do góry nogami. Choć pewnie powinienem powiedzieć, że wstawili go na właściwe tory. Wiesz. Zapuściłem wtedy włosy, oczywiście obowiązkowy i jedyny dopuszczalny kolor to czarny. Darkness i mroknes. Zaczęło się czytanie książek, „dyskusje po świt”, cotygodniowy spacer do kina na Wieczór Dobrego Filmu, harcerstwo. Każdy to przeżywał inaczej. Każdy jednak...

Czy człowiek inteligentny może wierzyć w boga?

By on 19 lutego 2015 | 14 comments

Tak właśnie. Człowiek, który myśli racjonalnie, po rozważeniu wszystkich kwestii nie powinien uwierzyć w żadnego boga. Czasem się nawet zastanawiam, skoro jest tylu inteligentnych ludzi, to czy np. ważni hierarchowie kościołów są głupcami, a może wyrachowanymi urzędnikami? Ciekawe? Zaraz zrobi się jeszcze ciekawej. Wiesz dlaczego? Zacznijmy od początku. Dlaczego uważam, że koncepcja istoty nadprzyrodzonej jest nie do obronienia? Otóż najłatwiej będzie powiedzieć, że nie da się, na jedynym dla nas ludzi dostępnym gruncie, (czyli rozum) potwierdzić (bądź zaprzeczyć) jednoznacznie istnienia boga. Po drugie, każdy pomysł na kult wymyślony przez człowieka będzie skazany na niepowodzenie – już nawet Anzelm z Canterbury* to powiedział i to na przełomie X wieku! Mówimy tu oczywiście...

Nie lubie psychotestów, ale ten mnie zaskoczył

By on 8 lutego 2015 | 1 comment

Wszystkie testy psychologiczne kojarzą mi się z Bravo i innymi horoskopami. Nie można przecież w serii pytań sprawdzić tak złożonej sprawy jak osobowość. A gdy ktoś mnie prosi o wypełnienie jakiejś ankiety, to prawie zawsze szlag mnie trafia. Od razu widzę źle zadane pytania, niejednoznaczne odpowiedzi i nic nie mówiące podpunkty. Do kolejnego testu podszedłem z dystansem i rezerwą. Ale wynik jaki otrzymałem mocno mnie zaskoczył. Wypełniałem test na sprawdzenie jaki typ osobowości posiadam. Coś jak badanie kompetencji. Pamiętam, że kiedyś w liceum robiłem takie badanie chyba w urzędzie pracy. Było to o tyle głupie, że już wtedy wiedziałem, że nie mam bladego pojęcia co chcę robić i w czym jestem dobry. Podejrzewam, że byłem tak rozchwiany, że wyszło mi to co...

Rowery są niepotrzebne

By on 11 grudnia 2014 | 1 comment

Jestem człowiekiem spokojnym. Mało się denerwuję, mimo że czasem zdarza mi się zirytować. Chyba najbardziej jednak szlag mnie trafia gdy widzę brak pomyślunku. Czyli zwyczajnie używania mózgu. Choć z drugiej strony. Każdy ma mózg i jakoś go używa… Co takiego więc się stało, że aż postanowiłem blog założyć? Niby zwykła sytuacja. A zaczęło się tak: Do pracy jeżdżę rowerem. W sumie to prawie wszędzie  nim jeżdżę. Od pewnego czasu w centrum miasta, przy ulicy Półwiejskiej budują budynek. Musieli zawłaszczyć kawałek ulicy, zlikwidować tymczasowo chodnik. Ja to wszystko rozumiem. Postęp musi być. Pewnego razu nawet wyłączyli dwa pasy ruchu, bo ściągali asfalt. Wiadomo, trza się dostosować. Ale to w jaki sposób to został zorganizowany ruch, to już jakieś ciężkie nieporozumienie. Poświęciłem nawet czas, żeby stworzyć profil na ePUAP żeby napisać skargę na te działania. Ale wciąż nie napisałem...